Przejdź do treści

48 proc. zainteresowanych pracą dorywczą wskazuje na rosnące koszty życia. Wakacyjne dorabianie zmienia charakter

Praca sezonowa pozostaje ważnym elementem wakacyjnego rynku zatrudnienia: zainteresowanie jej podjęciem deklaruje 45 proc. polskich uczniów i studentów oraz 19 proc. ogółu dorosłych Polaków. Blisko ⅔ firm zamierzało zatrudnić dodatkowych pracowników w 3. kwartale. Jednocześnie motywacje kandydatów coraz częściej stają się ekonomiczne – udział osób wskazujących wysokie ceny i rosnące koszty życia zwiększył się w ciągu roku o 10 p.p. Rynek pozostaje jednak bardziej wymagający niż w poprzednich sezonach, bo dostępnych ofert wakacyjnych jest mniej niż wcześniej.

Sezon na pracę dorywczą trwa w najlepsze – zamiar podjęcia tego typu zatrudnienia w te wakacje deklarowało 45 proc. uczniów i studentów w Polsce, jak wynika z dostępnych danych. W 3. kwartale tego roku z pracowników dorywczych planowało korzystać 65 proc. firm. Prawie 40 proc. jako powód korzystania z dodatkowych pracowników wskazuje sezonowy wzrost zamówień.

Wiele firm sabotuje własny najlepszy sezon i nawet o tym nie wie. Zatrudniają dziesiątki osób na szczyt zamówień, a potem wrzucają je na głęboką wodę bez planu, bez dokumentów, bez jasnego zakresu obowiązków. Efekt? Pracownik sezonowy, który miał odciążyć zespół, staje się dodatkowym etatem do obsłużenia — i to dokładnie wtedy, gdy manager ma najmniej czasu – mówi Tomasz Wykowski, Country Manager Poland w Factorial, wiodącej europejskiej firmie w obszarze technologii HR oraz AI. – Efekt? Pracownik sezonowy, który miał odciążyć zespół, staje się dodatkowym etatem do obsłużenia – i to dokładnie wtedy, gdy manager ma najmniej czasu. To nie jest problem „miękkiego HR", to jest realny koszt operacyjny. Firmy, które mają proste, powtarzalne, cyfrowe procesy wdrożenia, wygrywają sezon jeszcze zanim się zacznie. Reszta płaci za chaos dwa razy: raz pensją, drugi raz czasem stałego zespołu.

Co 5. dorosły Polak chce dorabiać w wakacje

Chociaż wakacyjna praca dorywcza tradycyjnie kojarzy się przede wszystkim z dorabiającymi studentami, to wśród ogółu dorosłych Polaków zamiar jej podjęcia w te wakacje deklarowało już 19 proc. respondentów. Jako powód zainteresowania pracą dorywczą 58 proc. z nich wskazywało potrzebę sfinansowania dodatkowych wydatków, a już 48 proc. wymieniało wysokie ceny i rosnące koszty codziennego życia. Ten drugi wynik w ciągu roku wzrósł aż o 10 p.p.

Skończmy z mitem „wakacyjnego dorabiania na przyjemności”. Kiedy co piąty dorosły Polak szuka dodatkowej pracy, a prawie połowa z nich robi to, bo nie domyka domowego budżetu, to nie jest sezonowa ciekawostka – to sygnał, że jedna pensja przestaje wystarczać coraz większej grupie ludzi. I to zmienia reguły gry dla pracodawców: kandydat sezonowy nie przyszedł „na chwilę, dla zabawy”, przyszedł po realny dochód i będzie oceniał firmę jak pełnoprawny pracownik – po warunkach, grafiku i tym, czy ktoś traktuje go poważnie. Firmy, które wciąż traktują sezonowych jak siłę roboczą jednorazowego użytku, w przyszłym roku będą się dziwić, czemu nikt do nich nie wraca – mówi Tomasz Wykowski, Country Manager Poland w Factorial.

Jednocześnie rynek jest w tym roku bardziej wymagający dla kandydatów niż w poprzednich sezonach. Dostępne dane wskazują, że latem 2026 r. ofert wakacyjnych jest mniej niż w poprzednich latach, choć oferowane wynagrodzenia pozostają atrakcyjne. Dla pracodawców oznacza to z kolei, że o dostępnych kandydatów nadal warto konkurować nie tylko stawką, ale też przejrzystymi warunkami, sprawnym procesem zatrudnienia i organizacją pracy.


Założona w 2016 roku w Barcelonie firma Factorial oferuje platformę operacyjną opartą na sztucznej inteligencji, która pomaga ponad 15,5 tys. firmom w 120 krajach optymalizować procesy i podejmować lepsze decyzje. W 2022 roku firma uzyskała status jednorożca i nadal się rozwija, dążąc do stania się najbardziej kompleksowym i łatwym w obsłudze rozwiązaniem dla firm każdej wielkości. 

factorial.com/pl 

Praca dorywcza w Polsce: 48 proc. zainteresowanych chce dorabiać przez rosnące koszty życia